finmex.pl
Finmex

Podstawy hedgingu i uśredniania – czyli jak poradzić sobie z tracącą pozycją.

Na rynku finansowym handlujemy po to, by zarabiać. Przynajmniej taki cel przyświeca zdecydowanej większości traderów. Tak czy inaczej nasze analizy rynku sprowadzają się do szukania prawdopodobieństwa sukcesu dla wrzucanej transakcji. Zabezpieczenie się przed ryzykiem to nie tylko używanie stop lossów, czy liczenie ekspozycji na giełdzie. Niektórzy traderzy w ogóle nie używają zleceń SL.

Co warto więc robić, gdy ich nie używamy, by w jakiś sposób zabezpieczyć zlecenie na stracie? Z pomocą idzie hedging i uśrednianie. Kiedy warto je stosować? W jaki sposób tworzyć z nich strategie mieszane i gotowe wzorce zabezpieczenia transakcji? Zapraszamy do krótkiego wpisu.

Uśrednianie

Zacznijmy może od uśredniania. Jest to bardzo prosta czynność, w której po prostu uśredniamy cenę. Robimy to dokładając zlecenie w tym samym kierunku. Uśredniać można na różne sposoby. Warto przy tym procesie uwzględnić dwa parametry:

  • wielkość pozycji wyjściowej i pozycji uśredniających
  • odległość pozycji od siebie.

Często uśredniamy cenę po pierwszym spadku/wzroście. Załóżmy, że weszliśmy w pozycję, następnie rynek przesuwa się o 20 pipsów w niekorzystnym dla nas kierunku. Wydaje nam się, że transakcja, którą zajęliśmy jest prawidłowa. Działa tutaj psychologia i przeświadczenie o tym, że nasz osąd sytuacji i analiza jest bezbłędna. Dokładamy zatem kolejną pozycję, by wejść “po lepszej cenie”. Oczywiście istnieje zawsze takie prawdopodobieństwo, że rynek powróci prędzej lub później do obranego przez nas punktu wyjścia. Jednak trzeba uwzględnić to drugie “ale”, gdy zostajemy z dwiema pozycjami, a notowania idą coraz intensywniej w przeciwnym niż obrany przez nas kierunek.

Kiedy zatem uśrednianie jest skuteczne? Co do zasady uśrednianie ma sens, gdy odległość między pozycją wyjściową (pierwszą) a uśredniającą jest spora. Spora, mam na myśli taka, która pozwoli uśredniając przy potencjalnej korekcie znacząco zmniejszyć ekspozycję. Osobiście robię roczne statystyki dla poszczególnych par walutowych. Po wrzuceniu ich notowań do excela, można obliczyć średni ruch spadkowy/wzrostowy, po którym następuje korekta. Jeżeli będziemy wiedzieli, że np. statystycznie EUR/USD odwraca trend spadkowy na H1 po pokonaniu 80 pipsów, nasza druga pozycja (uśredniająca) może się znaleźć ok. 60-70 pipsów od pozycji wyjściowej.

Drugą kwestią pozostaje wielkość pozycji. W najlepszym przypadku pierwsza pozycja powinna być najmniejsza, a kolejne uśredniające nieznacznie większe. Pozwoli to na szybsze wyjście z pozycji, gdyż pozycje uśredniające będą po lepszej cenie. Tutaj warto ustawić sobie sztywny mnożnik kolejnych pozycji, by ich wielkości nie były losowe. Można również uśredniać cały czas tą samą wielkością pozycji. Musimy się w tym przypadku nastawić jednak na dłuższe wychodzenie z pozycji.

No dobrze, jak w takim razie zamykać pozycje? Czekać, aż wszystkie wyjdą na zysk?

Najprościej jest zamknąć pozycje wtedy, gdy WSZYSTKIE pozwolą nam zarobić tyle, ile chcieliśmy docelowo zarobić na pierwszej. Zatem jeżeli wrzucając pierwszą pozycję na rynek chcieliśmy zarobić na niej 30 USD, dobrze by było, gdyby wszystkie nasze transakcje łącznie dały nam taki wynik. Wówczas zdarzy się taka sytuacja, w której zamkniemy część pozycji na stracie, część za zero, a inne na zysku. Łącznie jednak ich wynik ma dać nasz docelowy zysk. Można również zamykać pozycje, gdy ich sumaryczny wynik da “0”. Kombinacji jest naprawdę wiele w tym zakresie. Jednak najważniejsze jest to, by wyprowadzić takie transakcje co najmniej na zero.

Podstawy hedgingu i uśredniania - czyli jak poradzić sobie z tracącą pozycją. Opracowanie głównego analityka Finmex - 1

Wprowadzenie do hedgingu

O samych metodach hedgowania porozmawiamy w oddzielnym artykule. Tutaj natomiast powiem ogólnie o całym procesie. Hedging jako metodę wspierającą zarządzanie ryzykiem można skojarzyć jako odwrotność uśredniania. Hedgowanie jest najbardziej skuteczne, gdy stosujemy je w jak najmniejszej odległości od pozycji wyjściowej.

Sam hedging to nic innego jak wzięcie pozycji odwrotnej do pozycji wyjściowej. Czyli jeżeli nasza pierwsza transakcja to SELL, pozycją do niej odwrotną będzie BUY. Ta metoda jest szczególnie dobra, gdy chcemy podczas zawirowań rynkowych zabezpieczyć swoją transakcję. Wówczas nawet gdy rynek przesunie się na naszą niekorzyść jedna z naszych pozycji będzie zarabiała.

Hedgować również można w różny sposób. Ustaliliśmy, że najbardziej efektywne jest hedgowanie blisko pozycji wyjściowej. Teraz zastanówmy się nad wielkością pozycji hedgującej, bo możemy to zrobić tak naprawdę na 3 podstawowe sposoby:

  1. Zabezpieczenie pozycji wyjściowej – pozycja hedgująca jest mniejsza niż pozycja wyjściowa. Dobra, gdy trend długoterminowy jest po naszej stronie, ale obawiamy się krótkoterminowych wahań. Wówczas po zamknięciu pozycji hedgującej na plusie, można tym zarobkiem zredukować pozycję wyjściową poprzez jej częściowe zamknięcie.
  2. Zahedgowanie całkowite – pozycja odwrotna (hedgująca) jest taka sama jak pozycja wyjściowa. Wówczas “zamrażamy” bieżącą stratę. Jest to przydatny ruch, gdy na rynek wychodzi jakiś news i chcemy go przeczekać. Z tego typu hedge’a ciężej jest wyjść na zero. Aby zamknąc takie transakcje można redukować je zyskiem, z którejś z nich i po opadnięciu przysłowiowego kurzu na rynkach, po prostu uśrednić (stosujemy strategię mieszaną).
  3. Hedgowanie pod odwrócenie trendu – pozycja hedgująca jest większa od wyjściowej. Stosujemy to wtedy, gdy jesteśmy przekonani, że trend się odwróci a nie chcemy naszej pozycji wyjściowej zamykać na stracie. Ma to sens przy intensywnych trendach.

Zarówno hedgowanie jak i uśrednianie można ze sobą łączyć. Grunt by nie zakopać konta wszystkimi dostępnymi pozycjami. Pomocne są przy tym dwie zasady:

  • hedgujemy jak najbliżej pozycji pierwszej
  • uśredniamy jak najdalej od pierwszej transakcji

Ponadto trzeba mieć na uwadze, że zarówno hedgowanie i uśrednianie w kontekście zarządzania ryzykiem otwartych pozycji ma nam pomóc ZNEUTRALIZOWAĆ stratę. Zarobek w tym przypadku jest swego rodzaju “bonusem”.

SPRAWDŹ OFERTĘ SZKOLEŃ FINANSOWYCH FINMEX:

SPODOBAŁ CI SIĘ ARTYKUŁ? PODZIEL SIĘ:

Podziel się na Facebooku
Podziel się na Twitterze
Podziel się na LinkedInie
Podziel się na Pintereście

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *